Owsianka to jedno z moim najczęstszych i ulubionych propozycji śniadaniowych. Zazwyczaj jednak sprawdza się zimą. Wtedy ciepła z jabłkiem i cynamonem przyjemnie rozgrzewa. Latem nie bardzo chce mi się ją gotować. Przeglądając ostatnio internety znalazłam, a w zasadzie przypomniałam sobie, że owsianki przecież nie trzeba gotować! Być może już znasz ten sposób, a być może dopiero za chwilę dowiesz się jak przygotować letnią owsiankę i nie tracić czasu rano!

Czas goni nas

Ja rano zazwyczaj mam spokój i nigdzie się nie spieszę, więc nie muszę przygotowywać śniadania w biegu. Ale domyślam się, że większość z Was najbardziej ceni sobie każdą minutę o poranku. Ten sposób na owsiankę pozwoli Wam trochę dłużej pospać, bowiem przygotowuje się ją wieczorem dnia poprzedniego.

Wieczorem też nie mamy z nią dużo roboty. Zajmie to góra 5 minut razem z przygotowaniem i pokrojeniem owoców. Generalnie owsianka oszczędzająca czas! Nic tylko ją przygotowywać i zajadać ;).

Letnia owsianka czas start!

Do przygotowania owsianki będziemy potrzebować tego, co zwykle używamy gotując owsiankę. Płatki owsiane i mleko, dowolne mleko – krowie, roślinne, kozie, owcze – jakie tam sobie chcecie. W zasadzie te dwa składniki wystarczą, ale wiadomo, że fajnie by było gdyby trochę smakowało. Dlatego poniżej przedstawiam Wam mój pomysł na owsiankę z owocami sezonowymi.

Składniki na jedną porcję:

1/2 szklanki płatków owsianych górskich (nie błyskawicznych!)
1/2 szklanki mleka (tak naprawdę najlepiej użyć mleka „na oko”, tyle ile zawsze używamy przy owsiance)
parę orzechów arachidowych
szczypta soli morskiej
szczypta białego pieprzu
trochę więcej niż szczypta kardamonu
mały kawałeczek świeżo startej gałki muszkatołowej
kilka truskawek
kilka malin
kilka borówek

Płatki owsiane mieszamy wraz z wszystkimi przyprawami i orzechami w miseczce lub pojemniczku, w którym będziemy jeść owsiankę. Rozkładamy równomiernie i zalewamy mlekiem, tak by pokryć wszystkie płatki. Wkładamy do lodówki na całą noc lub kilka godzin. Truskawki kroimy na mniejsze kawałeczki. Owoce najlepiej ułożyć na wierzchu owsianki dopiero rano przed samym zjedzeniem. Inaczej mogą się „rozciapciać”. Jeśli takie lubicie możecie zrobić to od razu ;).

Gotowe! Moja wersja owsiani jest dość mocno aromatyczna dzięki przyprawom. Jeśli ich nie lubicie, możecie pominąć lub zastąpić innymi. Dzięki soli i pieprzu smak całego śniadania jest dużo bardziej wyrazisty i trochę pobudzający :). Oprócz lub zamiast orzeszków ziemnych możecie dać inne orzechy, czy bakalie. Podobnie z owocami. Użyjcie tych, które lubicie najbardziej.

Moja rada: Wyjmij owsiankę i owoce z lodówki zaraz po wstaniu z łóżka, a dopiero potem zajmij się codziennymi czynnościami higienicznymi. Dzięki temu owsianka nie będzie lodowata, lepiej poczujesz jej smak i nie podrażnisz swoich zębów ;). Podobno rano dobrze jest wypić lub zjeść coś ciepło, by rozgrzać swoje ciało, poprawić krążenie i lepiej funkcjonować w ciągu dnia. Jeśli też tak uważasz, możesz zrobić sobie ciepłą kawę lub herbatę do towarzystwa owsiance. Jeśli zaś latem lubisz się chłodzić, zimna owsianka będzie jak znalazł.

Szybko, smacznie i zdrowo

Trzy cechy idealnego letniego śniadania! Wszystkie mieszczą się w tej jednej owsiance :). Szybko – to już pisałam. Smacznie – przekonacie się sami, mam nadzieję jutro rano :D. Zdrowo – w końcu owsianka to nie to samo co biała bułeczka z masełkiem i szyneczką ;). Z pewnością pomoże zrzucić zbędne kilogramy i dostarczy nam sporo błonnika i witamin.

Uważaj tylko, żeby nie zjeść tego śniadania w nocy… 😉

Płatki wsypujemy do naczynia, w którym będziemy jeść owsiankę.
Te ze stołu posprzątamy za chwilę 😉
Czas na przyprawy.
Sól morska,
szczypta pieprzu białego i kardamonu
i świeżo starta gałka muszkatołowa.
Orzeszki ziemne dodadzą pysznego posmaku.
Czas na mleko. Docelowo powinno trafić do miski, nie na stół ;).
Uf, udało się!
Szklanka chyba lepiej sprawdza się, gdy się z niej pije… 😉
Tak przygotowaną owsiankę wkładamy do lodówki na całą noc (lub kilka godzin, jeśli nie chcemy jej jeść na śniadanie).
Parę godzin później…
Rano lub po paru godzinach wyjmujemy z lodówki. Widać po barwie zdjęcia, że minęło parę godzin 😉
Owoce kroimy i układamy na wierzchu owsianki.
Jeśli nie lubisz bardzo zimnych potraw, wyjmij owsiankę i owoce wcześniej, by temperatura była przyjaźniejsza dla Twoich zębów ;).
Teraz pozostaje jedynie rozkoszować się smakiem.
Sok pomarańczowy pasuje tu idealnie ;). Ale ciepła kawa lub herbata też będzie dobrym towarzyszem.

Podoba Ci się ten post? Masz ochotę na więcej? Dołącz do Pożeraczy Czekoladowych Słów i natychmiast dowiaduj się o nowych wpisach – zapisz się do newslettera! Bądź czujny! Może niebawem dostaniesz też niespodziankę ;).

Skomentuj