Karmello – czekoladowa kawiarnia pełna pralinek, tabliczek czekoladowych i wszystkiego co tylko ma związek z czekoladą. Jak mogłam tam nie wejść? Dodatkowo sprawdziliśmy, że Karmello ma też swoje punkty w innych miastach w Polsce, między innymi w Poznaniu, Warszawie, Wrocławiu. Dzięki temu post, który już wtedy powstawał w mojej głowie ma większą rację bytu – więcej z Was może skosztować ich pyszności w różnych miastach. Czytajcie zatem nasze bardzo czekoladowe wspomnienie krakowskie i zobaczcie, co ciekawego jedliśmy w Karmello.

Śrem – małe miasteczko pod Poznaniem. Niby nic takiego. Gdybym nie mieszkała tam moja „siska” ze studiów (tak na siebie mówimy – to oficjalne określenie ;)) pewnie nigdy bym się tam nie pojawiła. Jeden dzień, a nawet kilka godzina wystarczyło, bym zdecydowała się napisać post na temat tego miejsca! Przeczytajcie i zobaczcie dlaczego warto się tam zjawić.

Muszę wymyślić sobie nowe marzenie. Od paru lat miałam takie jedno bardzo proste do spełnienia, ale nie wiedzieć czemu nadal pozostawało w sferze marzeń. Nadchodził długi weekend, a mój mąż cieszył się świeżutkim prawem jazdy. Cóż więc mogło stać się innego? Jakiś wyjazd krążył nam po głowie już dość długo. Ale takiego zakończenia się nie spodziewałam! Podśmiechiwaliśmy się tylko lekko, że zajedziemy aż tam. A tu proszę… 😉

Jedliście kiedyś kurczaka z truskawkami? Ja pierwszy raz spożyłam taki zestaw kilka lat temu. Był to obiad, który sama sobie przygotowałam. Wyglądał on zupełnie inaczej niż ten, który za chwilę Wam przedstawię. Połączenie to bardzo mi wtedy zasmakowało i postanowiłam, że kiedyś muszę to powtórzyć. Dziś nadeszła ta chwila. Wpadłam na pomysł, jak udoskonalić to danie (a w zasadzie całkowicie zmienić ;)) i oto powstały gnocchi z kurczakiem w sosie truskawkowym z mascarpone i orzechami nerkowca! Jeście ciekawi? Czytajcie i zabierajcie się do pracy! 😉

Miał się tutaj pojawić przepis na deser z truskawkami. I pewnie na blogu jeszcze się pojawi, ale stwierdziłam, że z deserów z truskawkami najbardziej lubię truskawki. Doszłam do wniosku, że same truskawki są już doskonałym deserem. W wersji Delux ugniecione z cukrem w towarzystwie chleba z masłem. I właśnie o tych moich ulubionych deserach truskawkowych chcę Wam dziś opowiedzieć.

Po co komu ranking zestawów festiwalowych, których już nie można zjeść, gdyż festiwal się skończył? Otóż po to, po co istnieje cały Kawa Festival. W całym tym zamieszaniu nie chodzi (tylko) o to, by wypić kawę i zjeść deser za dychacza. Chodzi głównie o to, by poznać nowe miejsca, wyjść z domu i spotkać się ze znajomymi gdzieś indziej. A może nawet znaleźć takie, do którego będziemy chętnie wracać. Dlatego przychodzę Wam z pomocą i opisuję wszystkie zestawy, których spróbowałam. Jeśli nie zdążyliście ich sami spróbować, to tym wpisem pomogę Wam ocenić, czy do danego miejsca warto się wybrać, czy też nie :). Wszystko oczywiście według mojej subiektywnej oceny. 

Dziś przedstawiam Wam pierwszy typowo babski post. W głowie mam kilka pomysłów na podobne wpisy, więc postanowiłam stworzyć oddzielny dział na blogu: Babski kąt. Taki typowo dla kobiet. Zaczynamy od przepisu, ale na peeling! Najprostszy peeling na świecie. Dwuskładnikowy, całkowicie naturalny i ekologiczny. Przedstawiam najprostszy peeling kawowy! 

Wybierasz się do Poznania i zastanawiasz się od czego zacząć zwiedzanie? A może jesteś stąd i niedługo przyjeżdzają do Ciebie goście z daleka? Przeczytaj opowieści o pewnej poznańskiej dzielnicy.

Śródka – według mnie najbardziej klimatyczna dzielnica Poznania. Dzielnica z historią, wielką historią. To na Ostrowie Tumskim, który sąsiaduje ze Śródką powstała Polska. Zawsze, gdy odwiedzają nas znajomi z poza Poznania (najczęściej z moich rodzinnych stron :)) pokazujemy im Śródkę. Wiadomo, jest tu dużo do zobaczenia dla turystów. Chcę Wam dziś napisać, dlaczego i po co warto się tam udać. Zarówno pod kątem turystów jak i mieszkańców Poznania. Zapraszam na wycieczkę! 🙂