Wybierasz się do Poznania i zastanawiasz się od czego zacząć zwiedzanie? A może jesteś stąd i niedługo przyjeżdzają do Ciebie goście z daleka? Przeczytaj opowieści o pewnej poznańskiej dzielnicy.

Śródka – według mnie najbardziej klimatyczna dzielnica Poznania. Dzielnica z historią, wielką historią. To na Ostrowie Tumskim, który sąsiaduje ze Śródką powstała Polska. Zawsze, gdy odwiedzają nas znajomi z poza Poznania (najczęściej z moich rodzinnych stron :)) pokazujemy im Śródkę. Wiadomo, jest tu dużo do zobaczenia dla turystów. Chcę Wam dziś napisać, dlaczego i po co warto się tam udać. Zarówno pod kątem turystów jak i mieszkańców Poznania. Zapraszam na wycieczkę! 🙂

Zacznijmy od początków

Gdy przyjeżdżacie do Poznania „na wycieczkę” lub przyjmujecie u siebie gości nie z Poznania zastanawiacie się może od czego zacząć zwiedzanie. Na pierwszy ogień zapewne pójdzie Stary Rynek i koziołki. Prosta sprawa. Trwa to jednak jedynie kilka minut. Co robić dalej? Iść na Śródkę! Tam znajdziecie muzeum Brama Poznania ICHOT, od którego moim zdaniem warto zacząć zwiedzanie miasta. Dowiecie się tam wszystkiego na temat początków Polski i Poznania. Muzeum jest bardzo ciekawe dla tych, którzy idą do niego pierwszy raz. Nowoczesne, multimedialne i dostosowane do wieku – i dla dorosłych i dla dzieci. Oprócz zwiedzania wystaw wewnątrz muzeum mamy też możliwość spacerowania po Ostrowie Tumskim słuchając głosu lektora w słuchawkach. Możemy wtedy zobaczyć „na żywo” miejsca, o których słyszeliśmy w muzeum. Po drodze mijamy katedrę, w której znajdują groby pierwszych władców Polski.

Moim najnowszym odkryciem jest Rezerwat Archeologiczny Genius loci, który także mijamy podczas spaceru po Ostrowie Tumskim. Wstąpiliśmy tam ostatnio z naszym gościem. Zwiedzanie rozpoczyna się krótkim filmem wprowadzającym w tematykę muzeum. W rezerwacie możemy zobaczyć pozostałości oryginalnych umocnień grodu poznańskiego. Po muzeum oprowadza nas również lektor, którego słyszymy w słuchawkach. Znajdziemy też wiele ciekawych filmików, które wyświetlane są na małych ekranach. My mieliśmy wyjątkowe szczęście, ponieważ w całym rezerwacie byliśmy praktycznie cały czas sami. Takie indywidualne zwiedzanie za jedyne 6 zł od osoby ;).

Jeśli lubicie muzea, to będzie to dla Was ogromna przyjemność. Jeśli nie przepadacie za tą formą spędzania czasu, to przemyślcie to dobrze. Zachęcam Was do odbycia chociażby wycieczki po Ostrowie Tumskim i wstąpienie do Rezerwatu Archeologicznego. Ja nie przepadam za spędzaniem czasu w muzeum. Wolę wypić w tym czasie dobrą kawę ;), ale te wymienione powyżej polecam Wam serdecznie. Warto tam być, by wiedzieć jakie miasto zwiedzamy lub w jakim mieście żyjemy :).

Czas na coś pysznego!

Przed chwilą byliśmy na Ostrowie Tumskim, który sąsiaduje ze Śródką. Przechodząc przez (obwieszony kłódkami) Most Jordana znajdujemy się w mojej ulubionej dzielnicy Poznania –  Śródce. Co tu jest fajnego? Dużo pysznych knajpek, kawiarenek i restauracji. Opowiem Wam o moich ulubionych.

Hyćka

Na pierwszy ogień idzie nasze pierwsze odkrycie Śródkowe. Gdy pierwszy raz byliśmy w Bramie Poznania wraz z moimi rodzicami wybraliśmy się na obiad po sąsiedzku do świeżo wtedy otwartej restauracji o nazwie Hyćka. Poznaniacy wiedzą co znaczy owa nazwa. Domyślam się, że pozostali już nie ;). Hyćka to popularny w Wielkopolsce syrop z czarnego bzu. Zmieszany z wodą jest bardzo orzeźwiającym napojem. Zapewne dodaje się go też do herbaty (nie próbowałam). Ja uwielbiam hyćkę z piwem – Czarną Fortuną. Jest to mój wynalazek, który zawsze pijam w Hyćce ;).

Gdy weszliśmy tam pierwszy raz piwa jeszcze nie było ;). Były szare kluchy i pyry z gzikiem. Dziś dostaniecie tam więcej regionalnych potraw, chociażby kaczkę. Ale nie tylko, pyszne są też naleśniki z łososiem :). Hyćka jest cudowną knajpką dzięki swoim właścicielom, którzy dbają o to, by goście czuli się dobrze i swobodnie. Latem jest też ogródek, w którym jeszcze nie miałam okazji być, ale po zdjęciach wydaje się być uroczy :). Raz na jakiś czas odbywają się tutaj także różnego rodzaju wydarzenia kulturalne: koncerty, czy spektakle.

Jeśli chcecie spróbować regionalnych potraw to koniecznie wybierzcie się do Hyćki. Ceny są bardzo zadowalające, nie mówiąc już o smakach ;). Według mnie to idealne miejsce na obiad tuż po zwiedzaniu Ostrowa Tumskiego. Sami bardzo lubimy tam wracać :). I koniecznie spróbujcie hyćki z Czarną Fortuną!

Zdjęć z tego miejsca nie posiadam, gdyż tym razem nie udało nam się tam zagościć. Wejdźcie na ich stronę lub Funpage. Tam zobaczycie aktualne zdjęcia :). Wszystkie linki na dole.

Cafe La ruina i Raj

O tym miejscu nie mogę powiedzieć zbyt wiele, gdyż piłam tu jedynie kawę. Nie wiem jak to się stało, że jeszcze nie trafiliśmy tam na obiad, kolację, czy cokolwiek innego. Chyba Hyćka jest za blisko ;). Słyszałam mnóstwo pozytywnych opinii i żadnej negatywnej. Widziałam także dania, które serwują i wyglądają cudnie. Klimat miejsca jest bardzo specyficzny, ale przyjazny :). My piliśmy kawę na dworze pod wielkim i cudownym muralem. Znacie TEN mural na Śródce? Jeśli znacie, to wiecie o czym mówię. Jeśli nie, to nie powiem Wam gdzie dokładnie jest, bo wygląda on tak realistycznie, że w pierwszej chwili nie pomyślicie, że ktoś to namalował. Macie zatem zadanie! Gdy będziecie spacerować po Śródce rozglądajcie się! Ciekawe, jak szybko znajdziecie to miejsce :).

Wracając do La ruiny. Kawę piliśmy z dripa. Of course – pycha. Co prawda ja wybrałam sobie taki rodzaj kawy, który średnio mi odpowiadał – była za kwaśna – ale Kuby Costa Rica była pycha ;). W planach mamy oczywiście powrót do tego miejsca i poznanie go dogłębniej. Wtedy opiszę Wam więcej :). Dziś podaję to miejsce jako alternatywę dla tych, co nie lubią kuchni wielkopolskiej i nie chcą poznawać regionalnych smakołyków. Tutaj zjecie np. pad thaia. Podobno pycha. Zachęcam Was też do zajrzenia na ich profil na Facebooku. Jest prowadzony bardzo ciekawie :).

Dom na Śródce

Moje ostatnie odkrycie. Nic dziwnego zresztą, bo działa dopiero od marca. Kawiarenka, której wystrój przypomina dom, mieszkanie w kamienicy. Prowadzone przez mamę z córką. Atmosfera bardzo domowa i swobodna. Wyczuwa się w tym miejscu cudowny spokój. Delikatna muzyka umila czas. Brakuje im jedynie ogródka, ale w zasadzie w gorące dni takie miejsce może być zbawienne. Szczerze mówiąc, to schowaliśmy się tam właśnie przed upałem. Przepyszna lemoniada pomogła się orzeźwić. Do tego zjedliśmy trzy ciasteczka. Niektóre bardzo pyszne, innym troszkę do pyszności brakowało ;). Do wyboru jedzeniowego było też kilka rodzajów ciast. Domyślam się, że wszystko domowego wypieku.

Pyszna lemoniada 🙂
Trio ciasteczkowe

Jestem zachwycona tym miejscem i na pewno nie raz tam wrócę. Atmosfera, wystrój i smak lemoniady przyciąga mnie bardzo :). Życzę dziewczynom powodzenia, by te pierwsze miesiące działaności było dla nich bardzo inspirujące i zachęcające do działania! Miejsce polecam wszystkim. Turystom i mieszkańcom Poznania. Jest tu po prostu super :). Spotykajcie się w Domu! 🙂 Tu ich funpage: klik.

Za co kocham Śródkę?

Żeby dowiedzieć się dlatego tak bardzo lubię tę dzielnicę musisz się tam zjawić. Ja sama nie wiem dlaczego tak jest, ale bardzo lubię tam być. Jest to dla mnie takie miejsce w Poznaniu, w którym odpoczywam i czuję się trochę jak poza miastem. Mimo, iż do centrum wcale nie jest daleko. Uwielbiam też to, że wszystko jest tu blisko. Trochę jak w moim rodzinnym mieście :). Jak odpowiem na pytanie z nagłówka? Nie kocha się za coś. Kocha się po prostu :).

Mam nadzieję, że tym postem zachęciłam Cię do odwiedzania Śródki. Może pomogłam Ci stworzyć plan wycieczki po Poznaniu? Jeśli moje rady Ci się przydały, daj mi o tym znać w komentarzu :). Może Ty również możesz mi polecić jakieś miejsce na Śródce? :).

Tutaj podaję Wam wszystkie linki do miejsc o których pisałam. Wystarczy kliknąć w nazwę:

 Brama Poznania ICHOT

Rezerwat Archeologiczny Genius loci

Restauracja Hyćka  i ich profil na Facebooku

Cafe La ruina i Raj

DOM na Śródce 


Uważasz post za przydatny? Udostępnij go na Facebook i pokaż go swoim znajomym :). 

7 komentarzy

  1. „z naszym gościem” – ciekawe ale wspomniane miejsca, szczególnie muzea, naprawdę warte zwiedzenia a Hyćka następnym razem musi być!

  2. Pani Agato, piękna ta strona. Lekkie sprostowanie: hyćka to nie nazwa syropu, tylko tej rośliny. Hyćka (czasem hyczka) to własnie czarny bez.

  3. Czekoladowe Słowa Odpowiedz

    Dziękuję bardzo 🙂 Nie jestem z Wielkopolski i o hyćce dowiedziałam się całkiem niedawno. Dziękuję za sprostowanie. Będę pamiętać :).

  4. Dziękuję Pani Agatko. Pamiętam klimat Śródki sprzed 50 lat. Kocham te wspomnienia.
    Pozdrawiam.
    Wrocławianin, który spory kawałek serca zostawił na tamtej Śródce.

  5. Potwierdzam, bardzo klimatyczne miejsce, Mam nadzieję, że odwiedzimy Hyćkę w sierpniu, a przy okazji zwiedzimy Rezerwat Archeologiczny, prawda?

Skomentuj