Jedliście kiedyś kurczaka z truskawkami? Ja pierwszy raz spożyłam taki zestaw kilka lat temu. Był to obiad, który sama sobie przygotowałam. Wyglądał on zupełnie inaczej niż ten, który za chwilę Wam przedstawię. Połączenie to bardzo mi wtedy zasmakowało i postanowiłam, że kiedyś muszę to powtórzyć. Dziś nadeszła ta chwila. Wpadłam na pomysł, jak udoskonalić to danie (a w zasadzie całkowicie zmienić ;)) i oto powstały gnocchi z kurczakiem w sosie truskawkowym z mascarpone i orzechami nerkowca! Jeście ciekawi? Czytajcie i zabierajcie się do pracy! 😉

Krótka lekcja języka włoskiego

Czyli czym są gnocchi? Być może nie mieliście okazji zetknąć się z tymi kluseczkami. Najprościej mówiąc są to włoskie kopytka. Ich produkcja i skład oczywiście nieco się różnią od naszych polskich kopytek (spotykanych też pod nazwą „szagówki”). Są to jednak bardzo podobne kluseczki, których bazą są ziemniaki. Ja niestety należę do leniwców kuchennych i gnocchi kupuję w sklepie (spotykane są często w Lidlu i Biedronce, ale dostaniecie je też w Carrefour i innych większych hipermarketach).

Dosłownie gnocchi znaczy grudki. Z wyglądu kluseczki przypominają właśnie takie małe grudki ;). Zazwyczaj mają też niewielkie wgłębienia na powierzchni, które zapewne mają być pomocne w łączeniu ich z sosem (podobnie jak włoskie makarony). Domyślam się, że większość z Was nie ma pojęcia jak przeczytać tę obco brzmiącą nazwę. Stąd ten akapit :). Przychodzę Wam z pomocą! Słowo gnocchi czytamy jako „nioki”. Włoskie połączenie „gn” wymawiamy jako „ni”, natomiast, gdy po „c” występuje „h” powstaje nam głoska „k”, a „h” jest nieme 🙂. Taka krótka lekcja, a może zmienić wiele. Zapamiętajcie te zasady językowe, jeżeli chcecie ułatwić sobie wymawianie niektórych włoskich wyrazów.

PS. Przy okazji! Makaron w kształcie rurki nazywa się peNNe. Wymawiamy wyraźnie podwójne „n”. Sprawdźcie w słowniku co oznacza wyraz pene przez jedno „n”. Więcej się nie pomylicie ;).

Słodko – ostre

Danie jest z natury słodko – ostrej. Znaczy to tyle, że truskawki nadają mu słodkiego smaku, ale dalej jest to potrawa wytrawna z dodatkiem pieprzu i soli. Jeśli jesteście otwarci na nowe smaki i lubicie połączenie mięsa z owocami gnocchi z kurczakiem w sosie truskawkowym zachwycą Wasze kubki smakowe.

Z pewnością nie jest to dietetyczna potrawa. Kluski ziemniaczano mączne, mascarpone… żadnych warzyw. Da się zdrowiej i na pewno mniej kalorycznie ;). Tylko, czy zawsze trzeba jadać zdrowe posiłki? Lepiej przygotować gnocchi z kurczakiem w sosie truskawkowym niż iść na obiad do McDonalda. Wasz wybór. Z mojej strony powiem, że truskawkowe gnocchi są smaczniejsze ;). A przygotowanie ich jest proste i szybkie. Czas na przepis!

Gnocchi z kurczakiem w sosie truskawkowym

Czas przygotowania: 10-15 min plus 20-30 min pieczenia

Składniki na 3-4 porcje obiadowe:

500 g gnocchi
300-400 g polędwiczek z kurczaka
500 g truskawek
250 g serka mascarpone
80 g orzechów nerkowca
pieprz biały i sól do smaku
odrobina świeżo startej gałki muszkatołowej

Zaczynamy przygodę!

Piekarnik nastawiamy na 180°C. Gnocchi wsypujemy do garnka, zalewamy wodą i gotujemy przez 2-3 min (zgodnie z instrukcją na opakowaniu). Po ugotowaniu odcedzamy i odstawiamy. Większą część truskawek blendujemy (kilka zostawiamy do dekoracji). Do musu dodajemy serek mascarpone i dokładnie mieszamy (ja zrobiłam to za pomocą blendera). Dodajemy około pół łyżeczki pieprzu białego i odrobinę świeżo startej gałki muszkatołowej. Dokładnie mieszamy. Kurczaka kroimy na małe kawałeczki. Doprawiamy solą i pieprzem. Pozostałe truskawki kroimy w paseczki.

W dużej misce mieszamy wszystkie składniki ze sobą: gnocchi, kurczaka, rozdrobnione orzeszki nerkowca (parę orzeszków zostawiamy do dekoracji), część pokrojonych truskawek (możemy ich tutaj nie dodawać, tylko wszystkie zostawić do dekoracji – wedle upodobania) oraz sos. Mieszamy dokładnie.

Przekładamy do naczynia żaroodpornego. Ja użyłam kilku małych naczyń. Pieczemy 20-30 min w nagrzanym piekarniku. Długość pieczenie jest zależna od wielkości naczynia. Lepiej wyjąć danie wcześniej i sprawdzić stan upieczenie kurczaka. Zbyt długie pieczenie spowoduje, że kurczak będzie wysuszony. Po wyjęciu z piekarnika danie jest bardzo gorące. Jeżeli spożywamy go bezpośrednio z naczynia, w którym je piekliśmy należy odczekać (nawet dłuższą) chwilę, by się nie poparzyć :).

Przed podaniem dekorujemy pokrojonymi w paski truskawkami, listkami mięty oraz orzeszkami nerkowca. Wszystkie te składniki są ważne nie tylko ze względu na wygląd dania, ale również na smak, więc nie opuszczajcie tego elementu przepisu :).

Gotowe! Gnocchi z kurczakiem w sosie truskawkowym możecie zjeść na obiad lub kolację. Na śniadanie też będzie smakować! A dla tych co nie lubią typowych deserów nawet na podwieczorek ;).

Truskawki blendujemy na mus.
Mus mieszamy z serkiem mascarpone, pieprzem i gałką muszkatołową.
Wszystkie składniki mieszamy w dużej misce.
Całość przekładamy do naczynia żaroodpornego i wkładamy do nagrzanego piekarnika.
Pieczmy przez 20-30 min. W zależności od wielkości naczynia.
Dekorujemy truskawkami, orzechami nerkowca i listkami mięty.
Jeśli danie podajemy w naczyniu, w którym się piekło odczekajmy do ostygnięcia naczynia, by nie poparzyć siebie i gości :).
Najlepiej smakuje w towarzystwie białego półwytrawnego wina :).
Smacznego!

Jak się Wam podoba takie połączenie smaków? Bardzo chętnie poznam Wasze zdanie :). 

Jeśli kochacie truskawki to koniecznie wpadnijcie → tutaj ←! Bardziej truskawkowego postu jeszcze nie widzieliście ;)!
Klikajcie! Królowa Truskawka zaprasza! 


Spodobał Ci się przepis? Masz zamiar z niego skorzystać? Udostępnij go na Facebooku i pokaż go znajomym. Dzięki temu sam(a) szybciej do niego wrócisz :). 

 

1 Komentarz

Skomentuj