Kategoria

Life is life

Kategoria

Jestem totalnie zakochana w podróżach. Nie można tego inaczej nazwać. Wszystko na świecie mówi, że nie możemy wyjechać na większe wakacje w tym roku. Wszystko jest przeciwne. Rozum wyraźnie mówi „nie”. Ale serce nie daje spokoju… Jest 2 w nocy, a ja siedzę przed komputerem i myślę jak wyleczyć się z tej miłości.

Lubisz się na tyle, że możesz przebywać sam ze sobą? Czy raczej boisz się i unikasz samotności? Mam tu na myśli chwile, minuty, godziny i całe dnie czy tygodnie sam na sam, nie całe życie. Ludzka natura jest taka, że towarzystwo jest nam bardzo potrzebne, wręcz niezbędne. I to dobrze, że chcesz i lubisz spędzać czas z innymi. Co się dzieje jednak, gdy zostajesz sam? Zaglądasz w telefon? Przeglądasz internet? A może do kogoś dzwonisz, czy zabierasz się za lekturę książki? A kiedy masz czas dla siebie?

Opowiem Wam historię, która zdarzyła się naprawdę. Będzie to historia miłosna, która mogła mieć dwa oblicza. Prawdziwa jest tylko jedna. Jednak podobnych historii jest więcej. Założę się, że kilka z nich dzieje się właśnie teraz. Co więcej! W Twoim życiu zdarzyło lub zdarzy się coś podobnego. Ciekawa/ciekawy? Zanim zaczniesz czytać odpowiedz sobie na jedno ważne pytanie: Kiedy ostani raz byłaś/byłeś na randce?

Muszę wymyślić sobie nowe marzenie. Od paru lat miałam takie jedno bardzo proste do spełnienia, ale nie wiedzieć czemu nadal pozostawało w sferze marzeń. Nadchodził długi weekend, a mój mąż cieszył się świeżutkim prawem jazdy. Cóż więc mogło stać się innego? Jakiś wyjazd krążył nam po głowie już dość długo. Ale takiego zakończenia się nie spodziewałam! Podśmiechiwaliśmy się tylko lekko, że zajedziemy aż tam. A tu proszę… 😉

Miał się tutaj pojawić przepis na deser z truskawkami. I pewnie na blogu jeszcze się pojawi, ale stwierdziłam, że z deserów z truskawkami najbardziej lubię truskawki. Doszłam do wniosku, że same truskawki są już doskonałym deserem. W wersji Delux ugniecione z cukrem w towarzystwie chleba z masłem. I właśnie o tych moich ulubionych deserach truskawkowych chcę Wam dziś opowiedzieć.

Dzisiaj post bardzo krótki, bo komu chce się pisać i czytać, gdy Słońce gra główną rolę na niebie? Nie przeczytacie tutaj żadnych mądrości, rad ani niczego, co by się Wam kiedykolwiek do czegoś przydało. Przeczytacie jedynie, dlaczego lubię Słońce. Jestem pewna, że Wasze odczucia są podobne :).

Wszystko zaczęło się niecałe 4 lata temu, gdy poznałam mojego męża. Uzależniłam się. Moim ulubionym zajęciem jest wyszukiwanie i wymyślanie różnorakich wycieczek i wyjazdów. Robi się to nieco problematyczne, bo jednak nasze fundusze są (nawet dość mocno) ograniczone a i czasu wolnego nie mamy w nadmiarze. Potrzebny mi odwyk. Najlepiej gdzieś w ciepłych krajach ;).